Wszystkie posty otagowane: podróże

Panama: Portobelo

Ta karaibska mieścina jest tak wyluzowana i leniwa, że ​​nie można się nadziwić, że był to kiedyś największy hiszpański port w Ameryce Środkowej. Muły kiedyś nosiły peruwiański złoto i orientalne skarby do Panama City przez twierdze Portobelo. Chociaż korsarze angielscy zniszczyli je kilka razy w swojej historii, wiele z tych fortec kolonialnych wciąż stoi. Dziś mieszkańcy Portobelo żyją z rybołówstwa, uprawy roślin lub hodowli zwierząt.

San Blas, raj prawie nieznany

Wyobraźcie sobie turkusowy tropikalny archipelag z wyspą na każdy dzień w roku. Z białym piaskiem i falującymi palmami, te karaibskie wyspy oszukują nikłą wersję raju. Teren ten jest domem dla Kuny, pierwszej autonomicznej grupy w Ameryce łacińskiej. Chociaż mają kontakt z Europejczykami, odkąd Kolumb przepłynął ich wody w 1502, tożsamość klanu jest najważniejsza, a wielu czyni nieustające wysiłki na rzecz zachowania tradycyjnego sposobu życia. W 2009 roku droga do przystani w Cartí została wybudowana, dzięki czemu region stał się bardziej dostępny niż kiedykolwiek wcześniej i otworzył się na turystów.

Szwedem do Szwecji: (nie) porady

Wiecie, już że każdy przedłużony wolny weekend staramy się wykorzystać podróżniczo jak tylko się da. Tak samo było z ostatnią sierpniówką. Większość znajomych dookoła jest w ferworze urlopowym i wybierają kierunki południowo-europejskie, takie jak: Chorwacja, Hiszpania, Włochy czy Grecja. Ja, w trakcie trwania Polskiego lata, najchętniej uciekałabym jak najdalej na północ. Od zgiełku i tłumów, tam gdzie wiosną czy jesienią bywa za zimno by przebywać długo na powietrzu, a latem jest cudownie i miło. Kierunek idealny: Islandia. Niestety ceny biletów lotniczych na długi weekend sierpniowy sięgały kosmosu, a i 4 dni to nieco za mało na zobaczenie wszystkiego co byśmy chcieli. Wiele osób polecało nam szwedzką Olandię. Byliśmy już w Szwecji i bardzo nam się podobało. Powiedziałam: „Wadyń, zapakujemy twojego Saaba sprzętem biwakowym i pojedziemy do Szwecji pod namiot”. Przecież jak już ma szwedzkie auto, to pojedźmy nim w jego rodzinne strony. Odparł tylko: „Jak chcesz”. W głowie pewnie miał: „Namiot? Szwecja? Samochodem? Zwariowała…”

Jak spakować się w długą podróż z dzieckiem?

Pakowanie to chyba jedna z najmniej przyjemnych rzeczy związanych z podróżą. Nawet ja, choć mam na to system i gotową listę na każdy wyjazd, nie znoszę tego momentu kiedy trzeba wszystko co potrzebne spakować do dopuszczalnych przez linie lotnicze bagaży. To jednak sprawa ważna, jak nie kluczowa, od dobrego spakowania zależy forma i jakość podróżowania. Jeśli zabiorę jeden duży bagaż na osobę, zamiast 4 mniejszych, będę miała wolne ręce i pewność, że o niczym nie zapomniałam, bo łatwiej upilnować jeden niż kilka. Lata podróżowania dały mi sporo doświadczenia w tym temacie. Mój rekord to zapakowanie wszystkiego dla jednej osoby na miesięczny wyjazd do Azji w 50 litrowy plecak, który ostatecznie ważył 6,7 kg. Od lat mam gotową listę, z której korzystam za każdym razem. Pojawienie się Zazu na świecie wzbogaciło ją o kilka drobiazgów i powstała bardzo efektywna lista pakowania. Dlatego postanowiłam się z Wami nią podzielić.

Dolina Śmierci

Sama nazwa przywołuje wszystko, co jest trudne, szorstkie i zabijające – miejsce bez życia, gorętsze niż piekło. Cóż, niezupełnie. Bliższa inspekcja ujawnia Death Valley jako ponadczasową mieszankę kanionów, wydm piaskowych, oaz i rzeźbionych gór. Najbardziej suche miejsce Ameryki i jedno z najgorętszych miejsc na Ziemi, obszar bezodpływowej depresji na pustyni Mojave w południowej części stanu Kalifornia, stanowiąc największą depresję w Ameryce Północnej i największy park narodowy poza Alaską.

Yosemite, park którego nie można zadeptać

Jadąc na północ Kalifornii Wadyń chciał koniecznie zobaczyć San Francisco, a ja po obejrzeniu świetnego dokumentu na Netfliksie o „Buntownikach na Krawędzi”, koniecznie musiałam przyjechać do Yosemite. Długo zabierałam się do opisania tego miejsca. Ten Park jest jak z pocztówki i rzeczywistość naprawdę nie oszukuje. Znany jest ze swoich wodospadów, które w okresie wiosennym nabierają na sile i w czasie topnienia zimowego śniegu potrafią pojawić się nawet w najmniej oczekiwanym miejscu.

Los Angeles, miejsca wybrane

Jadąc do Los Angeles każdy ma jakieś wyobrażenia. Bo to przecież drugie co do wielkości miasto w Stanach i zaraz po Nowym Jorku najbardziej rozpoznawalne. Dodatkowo ostatnio wyidealizowane przez „La La Land”. Choć przemieszczając się po nim odnosi się wrażenie, że to pierwsza scena z filmu (korek na betonowej autostradzie) jest najbliższa rzeczywistości, to jednak jest kilka miejsc, które jakoś zapadają w pamięć.

Jak zoorganizować wyjazd?

Marzy Wam się daleka podróż, na własną rękę, do miejsc o których zawsze marzyliście, ale organizacja, koszty i strach przed nieznanym przerażają i podcinają Wam skrzydła? Na początek wystarczy planowanie podróży rozłożyć na etapy i dać sobie chwilę na organizację. A po kilku wyjazdach wejdzie Wam to w krew, że czasami dacie radę ogarnąć się ze wszystkim nawet w 2 dni.

Lista podróżniczych celów

Mija rok odkąd uruchomiłam bloga. Bardzo dziękuję, że z każdym kolejnym dniem jest Was coraz więcej i dostaje od Was tyle pozytywnych wiadomości. Każda historia o tym, że udało mi się Was przekonać do ruszenia z dziećmi w Świat, nawet ten bliski, raduje moje serce. Rocznica to taki czas podsumowań, ale i planowania. Sprawdzania co się udało, co zrobiło największe wrażenie, ale również to co nie wyszło. Czy mijający rok był dobry? Co zrobić żeby następny był jeszcze lepszy? Wnioski z takiego rozmyślania prowadzą w końcu do odhaczania odwiedzonych już miejsc z listy podróżniczej. Takiej listy miejsc wymarzonych, tych mniej i bardziej dostępnych, tych wszystkich miejsc na świecie bez których nie umrę dopóki ich nie odwiedzę. Co jest na naszej liście?