All posts tagged: dzieci

Szwedem do Szwecji: (nie) porady

Wiecie, już że każdy przedłużony wolny weekend staramy się wykorzystać podróżniczo jak tylko się da. Tak samo było z ostatnią sierpniówką. Większość znajomych dookoła jest w ferworze urlopowym i wybierają kierunki południowo-europejskie, takie jak: Chorwacja, Hiszpania, Włochy czy Grecja. Ja, w trakcie trwania Polskiego lata, najchętniej uciekałabym jak najdalej na północ. Od zgiełku i tłumów, tam gdzie wiosną czy jesienią bywa za zimno by przebywać długo na powietrzu, a latem jest cudownie i miło. Kierunek idealny: Islandia. Niestety ceny biletów lotniczych na długi weekend sierpniowy sięgały kosmosu, a i 4 dni to nieco za mało na zobaczenie wszystkiego co byśmy chcieli. Wiele osób polecało nam szwedzką Olandię. Byliśmy już w Szwecji i bardzo nam się podobało. Powiedziałam: „Wadyń, zapakujemy twojego Saaba sprzętem biwakowym i pojedziemy do Szwecji pod namiot”. Przecież jak już ma szwedzkie auto, to pojedźmy nim w jego rodzinne strony. Odparł tylko: „Jak chcesz”. W głowie pewnie miał: „Namiot? Szwecja? Samochodem? Zwariowała…” Reklamy

Wielki Kanion

Wielki Kanion Kolorado, to miejsce niesamowite, nie z tej Ziemi, to miejsce z kosmosu. Nie da się go opisać słowami, a na pewno nie da się go ogarnąć wzroki jest tak duży. Dlatego w tym wpisie też mało słów, a dużo zdjęć.

Dolina Śmierci

Sama nazwa przywołuje wszystko, co jest trudne, szorstkie i zabijające – miejsce bez życia, gorętsze niż piekło. Cóż, niezupełnie. Bliższa inspekcja ujawnia Death Valley jako ponadczasową mieszankę kanionów, wydm piaskowych, oaz i rzeźbionych gór. Najbardziej suche miejsce Ameryki i jedno z najgorętszych miejsc na Ziemi, obszar bezodpływowej depresji na pustyni Mojave w południowej części stanu Kalifornia, stanowiąc największą depresję w Ameryce Północnej i największy park narodowy poza Alaską.

Lista podróżniczych celów

Mija rok odkąd uruchomiłam bloga. Bardzo dziękuję, że z każdym kolejnym dniem jest Was coraz więcej i dostaje od Was tyle pozytywnych wiadomości. Każda historia o tym, że udało mi się Was przekonać do ruszenia z dziećmi w Świat, nawet ten bliski, raduje moje serce. Rocznica to taki czas podsumowań, ale i planowania. Sprawdzania co się udało, co zrobiło największe wrażenie, ale również to co nie wyszło. Czy mijający rok był dobry? Co zrobić żeby następny był jeszcze lepszy? Wnioski z takiego rozmyślania prowadzą w końcu do odhaczania odwiedzonych już miejsc z listy podróżniczej. Takiej listy miejsc wymarzonych, tych mniej i bardziej dostępnych, tych wszystkich miejsc na świecie bez których nie umrę dopóki ich nie odwiedzę. Co jest na naszej liście?

Kenia: Diani Beach

Diani Beach to zdecydowanie jedna z lepszych plaż na jakich udało nam się być, a na pewno najpiękniejsza w Kenii. Dzięki bezbłędnej piaszczystej, wyolbrzymionej przez bujny las i muskanej stoworzonymi do surfowania falami, plaży, nie dziwi fakt, że jest tak popularna. Ten kurort zachwyca przeróżnych ludzi: imprezowiczów, rodziny z dziećmi, nowożeńców, turystów i miłośników sportów wodnych. Ale jeśli myślicie, że to typowy kurort, to możecie się mocno pomylić. Nie ma tu długiego deptaku wzdłuż plaży, straganów z pamiątkami, na co drugim kroku, niezliczonej ilości knajp serwujących napoje procentowe. Za to jest niemal pusta, biało piaszczysta plaża, turkusowe wody oceanu, które niemal codziennie zmieniają swoje oblicze i są pełne ciekawego morskiego życia, idealne do zabawy fale i stały wiatr, dzięki któremu są idealne warunki do uprawiania sportów takich jak kite czy wind surfing. Czego chcieć więcej =)

Kenia = SAFARI

Kenia jest bez wątpienia wspaniałym krajem. Wizytówką całej Afryki. Ma świetne plaże i piękny ocean. Nadaje się na idealny wypoczynek z rodziną w równikowym słońcu. Jednak będąc w Kenii, nie można nie pojechać na safari. Kenijskie tereny sawanny wraz z sąsiadującą Tanzanią są najlepszym miejscem do zobaczenia afrykańskich zwierząt w ich naturalnym środowisku. Szkoda czasu na pisanie o tym, to trzeba zobaczyć.