All posts filed under: tajlandia

Bangkok: miłość od drugiego odwiedzenia

Bangkok za pierwszym razem odpycha, jest brzydki i odstrasza. Miasto jak jeden wielki stragan, gdzie każda uliczka jest oddzielnym działem handlowym. Wilgotność powietrza sięga nawet 90%, a temperatura potrafi dać w kość nawet o 6 rano. Początkowo przytłaczające i męczące, po czasie powraca się myślami z uśmiechem na twarzy i chęcią powrotu. Dzielnica hinduska, Chinatown, Khao San skupiająca turystów, liczne kanały i przede wszystkim targi. W Bangkoku jest jednak coś ciekawego, coś takiego, że  po powrocie znów myśli się o tym żeby tam wrócić. Ten zlepek kulturowy i ten cały bałagan na ulicach, które na początku mi przeszkadzały, teraz są czymś za czym tęsknię i chciałabym to pokazać moim znajomym.

LaoTao: Chiang Khong (Thai) – Houay Xay (Lao)

O 13.00 mieliśmy autobus z Chiang Mai do Chiang Khong. Jo Jo, właściciel gust house („Chada’s house”) w którym mieszkaliśmy przez dwa dni, załatwił nam bilety i jeszcze tuk tuka który dowiózł nas na dworzec autobusowy. Autobus w miarę normalny z klimatyzacją.(350 batów). Jak na Tajlandię bardzo mało turystów: my, Christine z San Francisco, Jhonny z Irlandii i dwóch francuzów – Arthur i Thomas. Autobus dociera do miasteczka na granicy na 21. Na przystanku jedna pani oferuje nam korzystne ceny, takie same jak mielimy u Jo Jo w Chiang Mai.

LaoTao: Skuterem po okolicy Chiang Mai

Kolejny dzień w Chiang Mai. Plan był taki żeby wstać o 6 rano i wsiąść na skutery, niestety nie daliśmy rady. Zebraliśmy się gotowi o 10 przed naszym hostelem gdzie nasz pan hostelarz, który nam wszystko pomagał załatwić, czekał na nas z dwoma skuterami. Dodam, że żadne z nas nigdy wcześniej nie miało do czynienia ze skuterami ani motorami. Niestety początki nie były takie proste zwłaszcza pod czujnym okiem 5 tajów.

LaoTao: Chiang Mai

Niepisana stolica dalekiej tajskiej Północy, i wcale nie jest takim małym, jak mogłoby się niektórym wydawać, górskim miastem. Tutejsze góry nie leżą tak blisko, by rzucać cień na centrum miasta, ale klimatycznie pojawiają się na horyzoncie w oddali, jednak, aby do nich dotrzeć, trzeba wybrać się na skuterową wycieczkę. Zdecydowanie najlepsze z miejsc jak do tej pory. Nawet spora liczba turystów, między licznymi świątyniami i klimatycznymi uliczkami, gdzieś niknie.

LaoTao: Ayutthaya

Losy tego miasta są nie nieoderwaną częścią historii Tajlandii. To tu znajdowało się centrum królestwa, które od XIV w. ekspansywnie się rozwijało, wchłaniając terytoria takich potęg regionu, jak choćby imperium Khmerów. Dziś po tym majestacie pozostało wiele ruin i budowli wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.