All posts filed under: poradnik

oWady o Indiach słów kilka

Sierpniówka. Kolejna okazja do wykorzystania na urlop. Padł pomysł na Bawarię pod namiotem. Rok wcześniej byliśmy w Szwecji pod namiotem, więc chcieliśmy powtórzyć scenariusz, ale w nieco bardziej górskich warunkach. Pech, albo niektórzy stwierdzą, że szczęście, chciał, że tydzień przed wyjazdem okazało się, że jedno z nas, w tym czasie,  musi biznesowo pojechać do Indii. Generalnie wyjazd na 2 dni, kilka spraw w okolicach Agry i wracam. Pomyślałam sobie: „ale jak to? Przecież miał być rodzinny urlop? W tym roku ciężko nam było pojechać gdzieś wszyscy razem. Wszystko zaplanowane, a tu znów praca nam wchodzi w drogę.” Z drugiej strony przecież Agra to Taj Mahal, można zaliczyć kolejny cud świata, no i w Indiach jeszcze nie byliśmy. Zaczęło się kombinowanie, sprawdzanie biletów, hoteli, załatwianie wizy i okazało się, że można w kilka dni załatwić wyjazd 3 osobowej rodziny na tydzień do Indii.

Szwedem do Szwecji: (nie) porady

Wiecie, już że każdy przedłużony wolny weekend staramy się wykorzystać podróżniczo jak tylko się da. Tak samo było z ostatnią sierpniówką. Większość znajomych dookoła jest w ferworze urlopowym i wybierają kierunki południowo-europejskie, takie jak: Chorwacja, Hiszpania, Włochy czy Grecja. Ja, w trakcie trwania Polskiego lata, najchętniej uciekałabym jak najdalej na północ. Od zgiełku i tłumów, tam gdzie wiosną czy jesienią bywa za zimno by przebywać długo na powietrzu, a latem jest cudownie i miło. Kierunek idealny: Islandia. Niestety ceny biletów lotniczych na długi weekend sierpniowy sięgały kosmosu, a i 4 dni to nieco za mało na zobaczenie wszystkiego co byśmy chcieli. Wiele osób polecało nam szwedzką Olandię. Byliśmy już w Szwecji i bardzo nam się podobało. Powiedziałam: „Wadyń, zapakujemy twojego Saaba sprzętem biwakowym i pojedziemy do Szwecji pod namiot”. Przecież jak już ma szwedzkie auto, to pojedźmy nim w jego rodzinne strony. Odparł tylko: „Jak chcesz”. W głowie pewnie miał: „Namiot? Szwecja? Samochodem? Zwariowała…”

Jak spakować się w długą podróż z dzieckiem?

Pakowanie to chyba jedna z najmniej przyjemnych rzeczy związanych z podróżą. Nawet ja, choć mam na to system i gotową listę na każdy wyjazd, nie znoszę tego momentu kiedy trzeba wszystko co potrzebne spakować do dopuszczalnych przez linie lotnicze bagaży. To jednak sprawa ważna, jak nie kluczowa, od dobrego spakowania zależy forma i jakość podróżowania. Jeśli zabiorę jeden duży bagaż na osobę, zamiast 4 mniejszych, będę miała wolne ręce i pewność, że o niczym nie zapomniałam, bo łatwiej upilnować jeden niż kilka. Lata podróżowania dały mi sporo doświadczenia w tym temacie. Mój rekord to zapakowanie wszystkiego dla jednej osoby na miesięczny wyjazd do Azji w 50 litrowy plecak, który ostatecznie ważył 6,7 kg. Od lat mam gotową listę, z której korzystam za każdym razem. Pojawienie się Zazu na świecie wzbogaciło ją o kilka drobiazgów i powstała bardzo efektywna lista pakowania. Dlatego postanowiłam się z Wami nią podzielić.

Ubezpieczenie, ważna sprawa

Ubezpieczenie, to sprawa ważna lecz dość często lekceważona. W wielu przypadkach wydaje się to zbędnym wydatkiem, bo przecież nigdy nic nam się nie działo to co się może teraz wydarzyć, a jednak Ja zawszę wykupuję ubezpieczenie przed wyjazdem i warto o tym pamiętać zwłaszcza przy podróżowaniu z dziećmi. Zdecydowanie lepiej zainwestować w dobre ubezpieczenie przez wyjazdem, niż ponosić, bardzo często, wysokie koszty leczenia za granicą.

Jak zoorganizować wyjazd?

Marzy Wam się daleka podróż, na własną rękę, do miejsc o których zawsze marzyliście, ale organizacja, koszty i strach przed nieznanym przerażają i podcinają Wam skrzydła? Na początek wystarczy planowanie podróży rozłożyć na etapy i dać sobie chwilę na organizację. A po kilku wyjazdach wejdzie Wam to w krew, że czasami dacie radę ogarnąć się ze wszystkim nawet w 2 dni.

Kenia: oWady i (nie)porady

Często się zdarza, że nasze wyjazdy są przypadkowe, bo były akurat tanie bilety, bo musimy gdzieś pojechać biznesowo, bo nie chce nam się siedzieć w domu. Ten wyjazd trafił się nam jeszcze bardziej losowo, niż zazwyczaj. Kilka dni przed Wigilią mój znajomy zaproponował mi przechwycenie ich wycieczki kupionej w biurze podróży, bo on z rodziną z przyczyn losowych nie mogą pojechać. Nie zastanawialiśmy się zbyt długo. Zwłaszcza po akceptacji urlopów nie mieliśmy już żadnych przeciwwskazań. Niecały tydzień na ogarnięcie wszystkiego co trzeba i w drogę.

pierwsze kroki do egzotycznej podróży

Stało się, przyszedł Wrzesień, a z nim koniec wakacji i rok szkolny, oczekiwane jesienne ochłodzenie i ten czas kiedy wszyscy dookoła są już po urlopach, a my dopiero przed nim. Jesień to dopiero początek urlopowego czasu dla tych którzy kochają egzotyczne wakacje, to końcówka pory deszczowej w strefie monsunowej, ale też jeszcze nie szczyt sezonu, z tłumami turystów i wysokimi cenami, który następuje dopiero w Grudniu. Tak moi drodzy my wielkimi krokami zbliżamy się do tegorocznej egzotycznej przygody, a wraz z tym oczekiwaniem chciałabym Wam krok po kroku pokazać jak się przygotować na coś takiego, jak w ogóle wybrać kierunek, upolować korzystne bilety i załatwić wszystkie formalności, jak się spakować na 2-3 tygodnie z plecakiem, ale przede wszystkim trzeba postawić pierwszy krok… czyli od czego zacząć?