Autor: owadybezo

Jak spakować się w długą podróż z dzieckiem?

Pakowanie to chyba jedna z najmniej przyjemnych rzeczy związanych z podróżą. Nawet ja, choć mam na to system i gotową listę na każdy wyjazd, nie znoszę tego momentu kiedy trzeba wszystko co potrzebne spakować do dopuszczalnych przez linie lotnicze bagaży. To jednak sprawa ważna, jak nie kluczowa, od dobrego spakowania zależy forma i jakość podróżowania. Jeśli zabiorę jeden duży bagaż na osobę, zamiast 4 mniejszych, będę miała wolne ręce i pewność, że o niczym nie zapomniałam, bo łatwiej upilnować jeden niż kilka. Lata podróżowania dały mi sporo doświadczenia w tym temacie. Mój rekord to zapakowanie wszystkiego dla jednej osoby na miesięczny wyjazd do Azji w 50 litrowy plecak, który ostatecznie ważył 6,7 kg. Od lat mam gotową listę, z której korzystam za każdym razem. Pojawienie się Zazu na świecie wzbogaciło ją o kilka drobiazgów i powstała bardzo efektywna lista pakowania. Dlatego postanowiłam się z Wami nią podzielić.

Wielki Kanion

Wielki Kanion Kolorado, to miejsce niesamowite, nie z tej Ziemi, to miejsce z kosmosu. Nie da się go opisać słowami, a na pewno nie da się go ogarnąć wzroki jest tak duży. Dlatego w tym wpisie też mało słów, a dużo zdjęć.

Dolina Śmierci

Sama nazwa przywołuje wszystko, co jest trudne, szorstkie i zabijające – miejsce bez życia, gorętsze niż piekło. Cóż, niezupełnie. Bliższa inspekcja ujawnia Death Valley jako ponadczasową mieszankę kanionów, wydm piaskowych, oaz i rzeźbionych gór. Najbardziej suche miejsce Ameryki i jedno z najgorętszych miejsc na Ziemi, obszar bezodpływowej depresji na pustyni Mojave w południowej części stanu Kalifornia, stanowiąc największą depresję w Ameryce Północnej i największy park narodowy poza Alaską.

Sekwoje, takie duże włochate drzewa

Nasze odwiedziny w tym parku to jeden z tego rodzajów pomysłów, że myślę sobie jesteśmy w Yosemite, a tu gdzieś niedaleko powinien być las pełen Sekwoi. Takich wielkich włochatych drzew, robiących świetne wrażenie na zdjęciach. Problem w tym, że zdjęcia które widziałam wcześniej w internecie są zazwyczaj robione w lesie Redwood, co oczywiście uświadamiam sobie jak dojeżdżamy do parku Sekwoi. Nieoznaczana to, jednak że Sequoia Park nie jest wart zobaczenia, przecież to tu jest największy przedstawiciel tego gatunku  – „General Sherman”, a te nieco mniejsze z nim sąsiadujące pokazuję, jak to drzewo jest przyjazne (o ile tak można powiedzieć o drzewie). Ich kora jest tak miękka i delikatna, że ma się ochotę je głaskać i przytulać. I nawet zalegając jeszcze śnieg nie jest nam straszny.

Yosemite, park którego nie można zadeptać

Jadąc na północ Kalifornii Wadyń chciał koniecznie zobaczyć San Francisco, a ja po obejrzeniu świetnego dokumentu na Netfliksie o „Buntownikach na Krawędzi”, koniecznie musiałam przyjechać do Yosemite. Długo zabierałam się do opisania tego miejsca. Ten Park jest jak z pocztówki i rzeczywistość naprawdę nie oszukuje. Znany jest ze swoich wodospadów, które w okresie wiosennym nabierają na sile i w czasie topnienia zimowego śniegu potrafią pojawić się nawet w najmniej oczekiwanym miejscu.

San Francisco

To miasto niezwykłe. Niezwykle inne od Los Angeles. To jedno z tych miast, gdzie pomimo wielu atrakcji, chce się po prostu chodzić i chłonąć. Pełne małych uliczek z pięknymi kamienicami, niezliczonej liczby dziwacznych zakamarków, których nie da się zobaczyć nawet w tydzień, i przewyższeń i pochyleń ulic, dzięki którym w prawie każdym miejscu miasta jest znakomity widok.

Los Angeles, miejsca wybrane

Jadąc do Los Angeles każdy ma jakieś wyobrażenia. Bo to przecież drugie co do wielkości miasto w Stanach i zaraz po Nowym Jorku najbardziej rozpoznawalne. Dodatkowo ostatnio wyidealizowane przez „La La Land”. Choć przemieszczając się po nim odnosi się wrażenie, że to pierwsza scena z filmu (korek na betonowej autostradzie) jest najbliższa rzeczywistości, to jednak jest kilka miejsc, które jakoś zapadają w pamięć.

Ubezpieczenie, ważna sprawa

Ubezpieczenie, to sprawa ważna lecz dość często lekceważona. W wielu przypadkach wydaje się to zbędnym wydatkiem, bo przecież nigdy nic nam się nie działo to co się może teraz wydarzyć, a jednak Ja zawszę wykupuję ubezpieczenie przed wyjazdem i warto o tym pamiętać zwłaszcza przy podróżowaniu z dziećmi. Zdecydowanie lepiej zainwestować w dobre ubezpieczenie przez wyjazdem, niż ponosić, bardzo często, wysokie koszty leczenia za granicą.

Jak zoorganizować wyjazd?

Marzy Wam się daleka podróż, na własną rękę, do miejsc o których zawsze marzyliście, ale organizacja, koszty i strach przed nieznanym przerażają i podcinają Wam skrzydła? Na początek wystarczy planowanie podróży rozłożyć na etapy i dać sobie chwilę na organizację. A po kilku wyjazdach wejdzie Wam to w krew, że czasami dacie radę ogarnąć się ze wszystkim nawet w 2 dni.