Autor: owadybezo

jak walczyć z JET LAGIEM?

Tak naprawdę ten post powinien się nazywać: jak odpowiednio zaplanować transport na wyjeździe, żeby dalekie podróże nie były zmarnowane, pomimo, że lecimy gdzieś tylko na tydzień. I choć jet lag odgrywa dużą rolę w tej całej układance, to są też inne czynniki, które mogą nam utrudnić życie w tej sytuacji.

nie OGARNIAM !!!

nie ogarniam bloga, nie ogarniam rzeczywistości. Ostatni wpis na blogu zrobiłam pół roku temu. Posty na facebooka, czy instagram wrzucam sporadycznie. Na maile odpowiadam z opóźnieniem, albo ich nie zauważam w natłoku wszystkiego. W pracy zostaję po godzinach, często też w weekendy. W domu nie pamiętam kiedy przeczytałam książkę w 100% do końca. BA,  ja nie pamiętam kiedy ostatnio w nim sprzątałam. Wszystko robię po łebkach. Dlaczego?

Panama: Portobelo

Ta karaibska mieścina jest tak wyluzowana i leniwa, że ​​nie można się nadziwić, że był to kiedyś największy hiszpański port w Ameryce Środkowej. Muły kiedyś nosiły peruwiański złoto i orientalne skarby do Panama City przez twierdze Portobelo. Chociaż korsarze angielscy zniszczyli je kilka razy w swojej historii, wiele z tych fortec kolonialnych wciąż stoi. Dziś mieszkańcy Portobelo żyją z rybołówstwa, uprawy roślin lub hodowli zwierząt.

San Blas, raj prawie nieznany

Wyobraźcie sobie turkusowy tropikalny archipelag z wyspą na każdy dzień w roku. Z białym piaskiem i falującymi palmami, te karaibskie wyspy oszukują nikłą wersję raju. Teren ten jest domem dla Kuny, pierwszej autonomicznej grupy w Ameryce łacińskiej. Chociaż mają kontakt z Europejczykami, odkąd Kolumb przepłynął ich wody w 1502, tożsamość klanu jest najważniejsza, a wielu czyni nieustające wysiłki na rzecz zachowania tradycyjnego sposobu życia. W 2009 roku droga do przystani w Cartí została wybudowana, dzięki czemu region stał się bardziej dostępny niż kiedykolwiek wcześniej i otworzył się na turystów.

Szwedem do Szwecji: (nie) porady

Wiecie, już że każdy przedłużony wolny weekend staramy się wykorzystać podróżniczo jak tylko się da. Tak samo było z ostatnią sierpniówką. Większość znajomych dookoła jest w ferworze urlopowym i wybierają kierunki południowo-europejskie, takie jak: Chorwacja, Hiszpania, Włochy czy Grecja. Ja, w trakcie trwania Polskiego lata, najchętniej uciekałabym jak najdalej na północ. Od zgiełku i tłumów, tam gdzie wiosną czy jesienią bywa za zimno by przebywać długo na powietrzu, a latem jest cudownie i miło. Kierunek idealny: Islandia. Niestety ceny biletów lotniczych na długi weekend sierpniowy sięgały kosmosu, a i 4 dni to nieco za mało na zobaczenie wszystkiego co byśmy chcieli. Wiele osób polecało nam szwedzką Olandię. Byliśmy już w Szwecji i bardzo nam się podobało. Powiedziałam: „Wadyń, zapakujemy twojego Saaba sprzętem biwakowym i pojedziemy do Szwecji pod namiot”. Przecież jak już ma szwedzkie auto, to pojedźmy nim w jego rodzinne strony. Odparł tylko: „Jak chcesz”. W głowie pewnie miał: „Namiot? Szwecja? Samochodem? Zwariowała…”

Jak spakować się w długą podróż z dzieckiem?

Pakowanie to chyba jedna z najmniej przyjemnych rzeczy związanych z podróżą. Nawet ja, choć mam na to system i gotową listę na każdy wyjazd, nie znoszę tego momentu kiedy trzeba wszystko co potrzebne spakować do dopuszczalnych przez linie lotnicze bagaży. To jednak sprawa ważna, jak nie kluczowa, od dobrego spakowania zależy forma i jakość podróżowania. Jeśli zabiorę jeden duży bagaż na osobę, zamiast 4 mniejszych, będę miała wolne ręce i pewność, że o niczym nie zapomniałam, bo łatwiej upilnować jeden niż kilka. Lata podróżowania dały mi sporo doświadczenia w tym temacie. Mój rekord to zapakowanie wszystkiego dla jednej osoby na miesięczny wyjazd do Azji w 50 litrowy plecak, który ostatecznie ważył 6,7 kg. Od lat mam gotową listę, z której korzystam za każdym razem. Pojawienie się Zazu na świecie wzbogaciło ją o kilka drobiazgów i powstała bardzo efektywna lista pakowania. Dlatego postanowiłam się z Wami nią podzielić.

Wielki Kanion

Wielki Kanion Kolorado, to miejsce niesamowite, nie z tej Ziemi, to miejsce z kosmosu. Nie da się go opisać słowami, a na pewno nie da się go ogarnąć wzroki jest tak duży. Dlatego w tym wpisie też mało słów, a dużo zdjęć.