Izrael, Jordania, poradnik
Dodaj komentarz

Jordania: oWady i (nie)porady

IMG_20190110_132459_317.jpg

O odwidzeniu Jordańskiej Petry myślałam już od jakiegoś czasu. No bo przecież to jeden z siedmiu cudów świata, doceniony za położenie i inżynierię. Jedno z niewielu antycznych miejsc zachowanych w tak dobry sposób, no i Indiana Jones tu był 🙂 A w sumie jest na tyle niedaleko, że to aż wstyd nie zobaczyć. W grudniu napatoczyłam się na tanie bilety (i to na weekend) do izraelskiego Ejlatu (Ovdy) – 2h drogi od Petry, więc bez namysłu kupiłam.

Problem pojawił się po zakupie biletów, jak zaczęłam sprawdzać wszystkie formalności, wizy, przekraczanie granicy itp. Taki szybki wypad na jeden dzień z Izreala do Petry się przestał opłacać. Dobrze, że Petra działa jak magnes a turyści przyjeżdżający do Jordanii mają szansę odkryć jej piękno, bo okazało się, że Jordania ma do zaoferowania o wiele, wiele więcej i każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Postanowiłam wydłużyć nasz pobyt, zobaczyć nieco więcej, i zaoszczędzić na opłatach 🙂 No więc jak to wszystko ogarnąć krok po kroku:

TRANSPORT

My kupiliśmy bilety do Ovdy (Ejlat – Izrael) za 36 pln od osoby, ale od października są też bezpośrednie loty do Ammanu. Tak da się za grosze, tylko dlatego że była wyprzedaż z powodu Black Friday w Ryanairze, ale trzeba pokombinować z miejscami siedzącymi w samolocie, bo w taniej linii specjalnie rozsadzają ze sobą współpasażerów, i za tą cenę leci się tylko z małym bagażem podręcznym (40x20x25cm). A, że pakowanie opanowaliśmy już do perfekcji (możecie sprawdzić pomocną listę tu) nawet na weekend w mały plecak (sprawdźcie tu ) to bez problemu daliśmy radę (nawet zabierając śpiwory).

IMG_20190124_110546_721.jpg

Wynajem Auta

Jeśli mamy mało czasu i chcemy zobaczyć jak najwięcej, a przy tym chcemy mieć swobodę poruszania się, zazwyczaj wynajmujemy samochód. Posiadanie własnego środka transportu w Jordanii podobnie jak w innych krajach jest naprawdę genialną sprawą. Daje nam to bardzo dużą niezależność. Nad dzikim wybrzeżu Morza Martwego mogliśmy się poczuć nieco jak odkrywcy, bez przewodnika, sami próbując odnaleźć plaże z samej soli.

IMG_20190114_105309_056.jpg

Z wynajmem samochodu w Jordanii nie ma problemu. Działają prawie wszystkie znane korporacje samochodowe. Ceny też są bardzo przystępne i bardzo opłacalne. My korzystaliśmy z usług Avis tylko dlatego, że oferowali możliwość podstawienia samochodu na granicę Wadi Arab (Izrael-Jordania) w Akabie. Natomiast okazało się, że od jakiegoś czasu rząd zabrania wjazdu samochodom bez zezwolenia na tą granicę, dostępne są tylko taksówki. 15 JOD – za przejazd z granicy do centrum Akaby. Dla jasności sytuacji pełen bak paliwa, na którym zrobiliśmy całą podróż, prawie 500 km, kosztował 22 JOD, czyli jakieś 124 PLN.

Nie wiem jak wygląd sytuacja z fotelikami samochodowymi dla dzieci na lotnisku w Ammanie, natomiast w Akabie fotelików nie było. Według przepisów Jordańskich foteliki obowiązkowe są tylko dla dzieci poniżej 4 roku życia.

Jak się jeździ po Jordanii?

czasami można jeździć też tak, jak poniżej 🙂

IMG_20190124_110706_556.jpg

Ale generalnie dość wygodnie i przyjemnie. Drogi krajowe są szerokie, w miarę dobrej jakości i ruch jest bardzo mały. W Jordanii są trzy główne drogi prowadzące z południa na północ: King’s Highway, Dead Sea Highway i Desert Highway. Przejechaliśmy dwoma pierwszymi plus kilka bocznych skrótów, w tym przez Rezerwat biosfery Dana.  Pozytywnie zaskoczyła mnie Dead Sea Highway, wiodąca nad brzegiem Morza Martwego, wzdłuż granicy z Izraelem. Od momentu gdy zjedzie się w depresję Morza Martwego droga jest w zasadzie płaska i prawie prosta. Ale nie nudna. Jadąc w stronę Ammanu po lewej stronie możemy podziwiać Morze Martwe i majaczący w oddali izraelski brzeg. Po prawej zaś wysokie wzniesienia poprzecinane co jakiś czas głębokimi kanionami. Co jakiś czas pojawiają się miejsca do zatrzymania samochodu na klifem i podziwiania widoków. Dużo skojarzeń z amerykańską Big Sur z Los Angeles do Monteray, może mniej zielono, ale też uroczo. King’s Highway jest bardzo malownicza, prowadzi wzgórzami, ale jej pokonanie zajmuje zdecydowanie najwięcej czasu.

WIZA I PRZEKRACZANIE GRANICY Z IZRAELEM

IMG_20190125_133921_559.jpg

Proces przekraczania granicy to zdecydowanie temat na osobny wpis, który powstanie zaraz po tym, natomiast kilka najważniejszych informacji. Przez granicę przechodzi się na piechotę. Po stronie Izraelskiej trzeba zapłacić opłatę wyjazdową tzw. Passanger Fee w wysokości 103 szekle (jakieś 103 pln) od osoby (dzieci tez płacą) – można płacić kartą. Po stronie Jordańskiej zaczynają się pytania o wizę i różne dostępne opcje:

  • Jeśli zostajemy w Jordanii więcej niż 3 noce – wiza jest bezpłatna, natomiast trzeba ją wstemplować, bo przy wyjeździe faktycznie sprawdzana jest ilość dni spędzonych w kraju i ewentualnie naliczane są opłaty jeśli pobyt był krótszy.
  • Jeśli na terenie Jordanii spędzicie 2 noce to na przejściu granicznym Ejlat/Aqaba nie zostanie od Was pobrana żadna opłata za wizę do Jordanii, ale przy wyjeździe będziecie musieli zapłacić 10 JOD/os „wyjazdowego”.
  • Przy jednodniowym pobycie na terenie Jordanii (bez wizyty w Petrze) za wizę zapłacicie 60 JOD/os.
  • Przy jednodniowym pobycie na terenie Jordanii połączonym z wizytą w Petrze za wizę zapłacicie 40 JOD/os. W tym przypadku musicie dodatkowo zachować bilet wstępu do Petry oraz poprosić o podbicie „Manifestu” pracownika kasy biletowej w Petrze. Jeśli Wasza wizyta w Petrze będzie obejmowała 2 noce, zapłacicie tylko wyjazdówkę w wysokości 10 JD/os. Trzeba też do tego doliczyć bilet do Petry w wysokości 50 JOD
  • Jordan Pass znosi opłatę za wizę i pokrywa opłaty wejściowe do większości miejsc w Jordanii. Koszt 70 JOD.
  • Dzieci poniżej 12 roku życia nie płacą za bilety wstępu, natomiast muszę wnosić opłaty za wizę/wyjazdowe według powyższych zasad.

Uwaga jeśli planujecie w przyszłości wizytę w krajach Arabskich, takich jak Iran czy Arabia Saudyjska, trzeba zadbać o to, żeby w paszporcie nie pozostał ślad po wizycie w Izraelu. Pieczątka Jordańska z przejścia granicznego w Akabie może być na to dowodem, więc trzeba specjalnie prosić Jordańczyków o pieczątki na oddzielnych formularzach. Izraelczycy już się tego nauczyli mają swój oddzielny sposób z różowymi i niebieskimi karteczkami i wydają je bez proszenia o to.

Uwaga: Płatności za wizy i opłaty wyjazdowe na granicy jordańskiej dokonuje się tylko gotówką! Na przejściu granicznym znajduje się mały kantor, w którym możecie wymienić pieniądze.

NOCLEGI

Ejlat, Izrael

Sunset Inn Pierwszy nocleg w izraelskim Ejlacie mieliśmy tylko dlatego, że wylądowaliśmy po godzinie 20, i granica była już zamknięta. Okazał się przyjemną przystanią, dosłownie 100m od dworca na którym wysiada się z autobusu kursującego z lotniska. Dobry stosunek jakości do ceny. 250 pln za pokój dla 3 osób ze śniadaniem.

Wadi Rum

IMG_20190125_163041_641.jpg

Beyond Wadi Rum Camp Na pustyni Wadi Rum funkcjonuje wiele beduińskich obozów, które bardzo chętnie goszczą turystów. Większość można zabukować sobie przez booking.com, airbnb czy przez ich strony. Dostępne są różne opcje z wyżywieniem, lub bez, z wycieczkami jeepami, czy na wielbłądach itp. My wybraliśmy Beyond z kolacją. Bardzo przyjemny obóz z pięknymi widokami i pysznym jedzeniem. Namioty są z normalnymi łóżkami i pościelą, dodatkowo dostępne są jeszcze koce jakby było za zimno. Temperatur w styczniu w nocy spada do prawie zera, więc dogrzewaliśmy się też piecykiem gazowym, który jest na wyposażeniu każdego namiotu. 50JOD za namiot 3 osobowy ze śniadaniem, kolacja 12 JOD od osoby dorosłej, 6 JOD dzieci poniżej 12 lat.

Wadi Musa (Petra)

Jeszcze przed wylotem dogadałam się przez internet z Petra Bubble Luxotel, że będziemy mogli u nich przenocować w zamian za recenzję, natomiast nie było nam dane, gdyż dostałam informację, że mają problemy z ogrzewaniem i przy niskich temperaturach w nocy kopuły bardzo szybko się wychładzają. A szkoda, bo liczyłam na Marsjańskie przeżycie 😉

Ostatecznie wylądowaliśmy w sieciowym Mövenpick Nabatean Castle Hotel, bo akurat była promocja i mieli w ofercie kryty basen, co było plusem dla Zuzy. Okazał się być ok, aczkolwiek bez szału. Jak na 5 gwiazdek to zdecydowanie średni, jedzenie raczej słabe, a pomieszczenia basenowe dopiero zaczęli ogrzewać jak ktoś przyszedł. 320 PLN za pokój 2 osobowy z kolacją i śniadaniem.

Morze Martwe

W przypadku noclegów nad Morzem Martwym po stronie Jordańskiej sytuacja ma się dość specyficznie. Infrastruktura turystyczna jest raczej mała i zlokalizowana w jednym miejscu w okolicach miejscowości Swemeh. Do noclegu dostępne są głównie 4 i 5 gwiazdkowe sieci hotelowe, w których okolicy znajduje się nawet centrum handlowe z iście zachodnim sznytem, natomiast widać, ze stworzone tylko pod turystów.

Wybrałam Grand East Hotel – Resort & Spa Dead Sea. Dobry tylko do przenocowania, natomiast nie powalił niczym, ani organizacją, ani jedzeniem, ani atrakcjami. Widać, że byliśmy po za sezonem, a hotel tak jakby zamarł na ten okres.

JEDZENIE I ZAKUPY

W Jordanii jest w miarę tanio, na pewno taniej niż w Izraelu. Wyjątek stanowią ceny atrakcji turystycznych. Wstęp do Petry jest jedną z najdroższych atrakcji z jaką w całym naszym podróżniczym dorobku mieliśmy styczność. No może tylko niektóre afrykańskie parki narodowe potrafią ją przebić cenowo. Na szczęście paliwo jest tanie a i schoarmę można zjeść za śmieszne pieniądze. Średni kurs w czasie naszego pobytu wynosił 1 JOD = 5,27 PLN. Kilka przykładowych cen:

falafel – 0,2-1JOD
hummus – 0,75-1JOD
cola 0,25l – 0,25JOD
zgrzewka wody (6×1,5l) – 1,65JOD
lokalny napój gazowy 0,5l – 0,7JOD
jogurt – 1JOD
chipsy pringels – 1,25JOD
ciastka – 1JOD
lody – 0,25-1JOD
świeżo wyciskany sok – 0,5-1JOD
baklava – 0,5JOD
litr diesla – 0,44JOD (2,50PLN)

Co do knajpek i jedzenia na mieście, to wszystko jest bardzo smaczne i cokolwiek nam się kojarzy z kuchnią arabską na pewno się znajdzie, a żeby przekupić dziecko niejadka w każdym miejscu można zamówić frytki. Po za lokalnymi straganami i okienkami z kebabem, możemy Wam polecić 2 knajpki: jedną w Akabie syryjską Syrian Palace Restaurant i drugą w Ammanie Jafra Restaurant. Obie bardzo smaczne i cenowo w miarę ok. Przykładowe ceny:

Danie główne np. Kofta z jagnięciny(wraz ze wszystkim dodatkami) – 6JOD
humus – 1 JOD
frytki – 1,75 JOD
pizza salami – 4JOD
woda – 0,4JOD
cola – 1,5JOD

INFORMACJE DODATKOWE

Co warto zobaczyć: Petra – bo to główna wizytówka, Wadi Rum – koniecznie, bo to cudowny cud natury, Morze Martwe – bo to najniżej położone miejsce na ziemi i kolejny cud natury, Amman i jego targi – choć zatłoczone i głośne, to warto zobaczyć ten klimat arabskiego miasta. Jest też parę innych miejsc polecanych przez wielu, natomiast my nie mieliśmy już czasu do nich dotrzeć, więc nie jestem w stanie powiedzieć czy faktycznie warto.

Pieniądze i płatności: Kartą można płacić prawie wszędzie, gdzie są turyści, nawet na straganach z pamiątkami w Petrze. Wyjątkiem jest pustynia Wadi Rum, gdzie nie ma zasięgu. W Akabie i Ammanie z łatwością można znaleźć bankomaty. Jednak warto mieć ze sobą gotówkę, gdyż na większości terenów kraju i w tak zwanych lokalnych sklepach w obrocie jest tylko gotówka.

Internet i telefon: Wifi jest praktycznie wszędzie, w każdej restauracji i hotelu, nawet w beduińskim obozie na pustyni i w Petrze. Telefon i Internet w telefonie ma też zasięg praktycznie wszędzie, jedynym wyjątkiem jest pustynia, gdzie problemy pojawiają się tylko jak schowa się za jakąś górę.

Pogoda: W styczniu w ciągu dnia jest w miarę ciepło, od kilkunastu do dwudziestu paru stopni. W nocy jednak temperatura potrafi spaść nawet do zera stopni, więc trzeba być przygotowanym na każde warunki.

Podsumowując

Jordania to świetne miejsce do nieodwiedzenia na przedłużony weekend, robi się pomału popularne, więc pewnie warto tam pojechać czym prędzej. Co bym zmieniła w naszym rozkładzie wyjazdu? Pewnie odpuściłabym Akabę, która może być ciekawa w okresie letnim, ponoć rafa koralowa jest przepiękna, a wydłużyłabym czas na Wadi Rum. Ta pustynia pobudziła we mnie wiele miłych skojarzeń z amerykańską Doliną Monumentów i poczułam się tam bardzo dobrze i zdecydowanie chciałabym tam wrócić na nieco dłużej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

fam with a plan to travel

%d blogerów lubi to: