lifestyle
Komentarze 3

nie OGARNIAM !!!

received_2086532484709965.jpeg

nie ogarniam bloga, nie ogarniam rzeczywistości.

Ostatni wpis na blogu zrobiłam pół roku temu. Posty na facebooka, czy instagram wrzucam sporadycznie. Na maile odpowiadam z opóźnieniem, albo ich nie zauważam w natłoku wszystkiego. W pracy zostaję po godzinach, często też w weekendy. W domu nie pamiętam kiedy przeczytałam książkę w 100% do końca. BA,  ja nie pamiętam kiedy ostatnio w nim sprzątałam. Wszystko robię po łebkach. Dlaczego?

Ten post nie niesie za sobą treści o tym jak to nagle zacząć świetnie organizować swój czas, być mistrzem w zarządzaniu własnym życiem i zostać lepszym człowiekiem. Wręcz przeciwnie to właśnie tu chcę się przyznać do błędów i porażek, bo nie ogarniam i boję się do tego przyznać. Chcę Was przeprosić, bo czekacie i czekacie. Prosicie o wpisy,  zdjęcia, relacje na instastory itp.

Ten blog powstał dla przyjemności moich rodziców i dziadków, żeby mogli podglądać nas i Zazu jak zwiedzamy Świat po kawałeczku. Z czasem ewoluował. Miał być przykładem dla niedowiarków, że z dzieckiem można polecieć na koniec świata. Można zjechać USA od zachodu po wschód w 3,5 tygodnia. Można pojechać do Szwecji pod namiot i spać na dziko na pustej plaży. Stał się też skarbnicą wiedzy co,jak i gdzie. Choć w tym aspekcie nie czuję się wielkim autorytetem, widzę na to duże zapotrzebowanie z Waszej strony, choćby w tych wielu mailach czy wiadomościach prywatnych które otrzymuję. I tak, przyznaję się, nie podsumowałam wycieczki po Stanach, ja nawet nie skończyłam jej opisywać. A wyjazdu do Sri lanki nawet nie zaczęłam, a po pół roku okazało się, że nie zgrałam wszystkich zdjęć i nie ma pojęcia gdzie się podziały.

Co mam na swoje wytłumaczenie? Chyba nic czym mogłabym się zasłonić.

Najprostsza odpowiedź to: biorę na siebie zbyt dużo, a później się przejmuję, że nie dowożę wszystkiego perfekcyjnie do końca.

Blog po licznych publikacjach i wywiadach, w których przekonywałam: jak 26 dni dostępnego urlopu, idealnie rozplanować na parę wyjazdów w roku, zaczął szybko zyskiwać na popularności, a ja w tym wszystkim chyba nie ogarnęłam, że on też wymaga trochę czasu żeby go prowadzić rzetelnie.

Nie wchodząc w szczegóły, ostatni czas w naszym życiu to mnóstwo nowych obowiązków, nowych rozwiązań, nowych wyzwań. Nie do końca wszystko możemy tak dobrze zaplanować jak kiedyś. Dzień jest za krótki, tygodnie lecą jak szalone, dopiero co byliśmy w styczniu w Panamie, a już jest sierpień.

Wykorzystując jedyny ustawowo wolny dzień w wakacje (czyli 15 sierpnia) chciałam zrobić przedłużony weekend, a nawet tydzień. Mieliśmy jechać do Bawarii pod namiot, nie śpieszyć się, zatrzymywać się tam gdzie nam się spodoba, pić niemieckie piwo i wino, jeść sznycla i oglądać zamki jak dla księżniczek. Tydzień przed wyjazdem jednak musieliśmy o tym planie zapomnieć, bo musimy jechać do pracy. Tzn. musimy gdzieś jechać w związku z naszą stałą pracą, ale w sumie jest to też szansa na odwiedzenie miejsca w którym jeszcze nie byliśmy (nawet nie mieliśmy go w planach).

Ten post chodził mi po głowie od 3 tygodni, a dopiero teraz miałam odwagę go opublikować, bo zaczęłam na nowo wszystko układać. Po swojemu, pomału znajduję czas. Tak, w domu ciągle mam bałagan, ale dziękuję wielce za Panią O., która do nas przychodzi co tydzień, żeby choć trochę pomóc w porządkach.

Zatęskniłam za pisaniem tutaj, choć nie jestem mistrzem słowa (w końcu jestem po politechnice 😉 ). Zatęskniłam za wizją tego jak ten blog miał wyglądać i funkcjonować. Zrobiłam postanowienia. Przyznaję się do nich publicznie w nadziei, że pomoże mi to się ich trzymać i pilnować.

Tak, będzie więcej wpisów na blogu. Tak, będą częściej. Tak nadrobię opowieści ze starych podróży, a z nowych będę robić na bieżąco. Tak, będzie więcej filmów spod mojego montażu. Tak, będzie więcej zdjęć na instagramie i facebooku. Czy będą instastories z codzienności, nie tylko z podróży, to się okaże, bo muszę się do tego przekonać. Mogę powiedzieć, ze spróbuję 🙂

3 Comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s