USA

Yosemite, park którego nie można zadeptać

IMG_4568Jadąc na północ Kalifornii Wadyń chciał koniecznie zobaczyć San Francisco, a ja po obejrzeniu świetnego dokumentu na Netfliksie o „Buntownikach na Krawędzi”, koniecznie musiałam przyjechać do Yosemite. Długo zabierałam się do opisania tego miejsca. Ten Park jest jak z pocztówki i rzeczywistość naprawdę nie oszukuje. Znany jest ze swoich wodospadów, które w okresie wiosennym nabierają na sile i w czasie topnienia zimowego śniegu potrafią pojawić się nawet w najmniej oczekiwanym miejscu.

Po opuszczeniu San Francisco, Yosemite było celem nadrzędnym. Trasa z wybrzeża w stronę gór Sierra Nevada jest łatwa i przyjemna. W tym pięknym miejscu można się znaleść w jakieś 3h. Dziękować władzom Amerykańskim za ustanowienie parku narodowego w tym rejonie. Na każdym kroku widać doskonałe zarządzanie i dbanie o to, żeby miliony turystów (w tym też my) przyjechały, zobaczyły i doświadczyły, ale nie zniszczył cudownego Parku Yosemite. Nam się tak spodobało, że zostaliśmy nawet, na jednym z kempingów, na noc.

IMG_4514

IMG_4534IMG_4540IMG_4541IMG_4543IMG_4590IMG_4599IMG_4609IMG_4616IMG_4619IMG_4620

IMG_4650IMG_4653IMG_4654IMG_4664IMG_4666IMG_4674IMG_4692IMG_4700IMG_4701IMG_4715IMG_4727IMG_4733IMG_4735IMG_4742IMG_4743IMG_4755IMG_4758IMG_4767IMG_4769IMG_4776IMG_4789

IMG_4810IMG_4816IMG_4817IMG_4827IMG_4828IMG_4829IMG_4831IMG_4832IMG_4848IMG_4852IMG_4853IMG_4854IMG_4860IMG_4869IMG_4870IMG_4876IMG_4878IMG_4879IMG_4880IMG_4882IMG_4883IMG_4900IMG_4903IMG_4918IMG_4937

IMG_4949