norwegia
Comment 1

Norwegia: Skjærhalden | Jak Norwegowie spędzają czas wolny?

IMG_2598

Weekend i czas wolny to niezwykle ważny moment dla wszystkich Norwegów, bo to naród który nie usiedzi na miejscu. Cały czas są w ruchu. Żyją w mocnym rozproszeniu (jest tylko kilka dużych miast i to o niskiej zabudowie) i sami sobie organizują czas wolny. Pomimo tego, że bardzo często pada tam deszcz, wyznają zasadę , że nie ma złej pogody jest tylko źle dobrane ubranie. Jak oni to robią?

IMG_2572IMG_2573IMG_2577IMG_2585IMG_2587IMG_2601IMG_2595IMG_2602IMG_2605IMG_2607IMG_2611IMG_2614IMG_2622IMG_2626IMG_2628IMG_2631IMG_2637IMG_2638IMG_2641IMG_2642IMG_2645IMG_2651IMG_2654IMG_2655IMG_2657IMG_2658IMG_2660IMG_2662IMG_2664IMG_2669

Nie jest tajemnicą, że Norwegowie kochają sport, który zresztą odgrywa w ich życiu naprawdę niezwykłą rolę. Bez względu na wiek i płeć przeznaczają swój czas wolny na rozmaite aktywności. Ze względu na geograficzne położenie kraju i jego klimat, największą popularnością cieszą się sporty zimowe. Maja praktycznie nielimitowany dostęp do aktywność związanych z nartami i łyżwami. Niezliczone szlaki narciarskie wiją się przez dziewicze i zapierające dech w piersiach krajobrazy. Nawet mieszkając w Oslo, z centrum do doskonale przygotowanego ośrodka sportowego, ze stokami narciarskim, lodowiskami i kilometrami sieci tras biegowych, można dotrzeć metrem w niecałe pół godziny. Ze sportów tzw. letnich najpopularniejsze są: golf, piłka nożna, żeglarstwo, trekking i bieganie. A także ostatnio co raz większym zainteresowaniem cieszą się biegi górskie  fjelløp, gdzie szlaki górskie oznaczone na mapie jako całodniowe przebiega się w 2-3 godziny.

Bardziej leniwą formą spędzania wolnego czasu, jest to co zaobserwowaliśmy na wschodnim wybrzeżu Oslofjordu, a zwłaszcza w Skjærhalden, czyli Hytter. Położone nad morzem domki letniskowe, do których bardzo często trzeba dopłynąć też łódką, bo leżą na odciętych od świata małych wysepkach. Tam Norwegowie mogą obcować z naturą, łowić ryby, pływać łodzią/kajakiem i kompletnie zregenerować siły przed kolejnym tygodniem pracy.

Fellesferie.  Pod tą nazwą kryje się norweska idea spędzania wakacji. To trzy ostatnie tygodnie lipca, podczas których większość firm ma ustalone urlopy. W tym czasie produkcja zostaje ograniczona, a całe załogi pracowników mają wolne. W lipcu czas w Norwegii zwalnia, a jedynymi miejscami pracującymi na 100% są restauracje, hotele czy np. przedsiębiorstwa komunikacyjne. Tym samym większość banków, biur i instytucji publicznych ma krótsze godziny otwarcia. Nikt się nie irytuje, nikt nie narzeka, a samo zjawisko „fellesferie” stało się już swego rodzaju tradycją i znakiem rozpoznawczym.

Bardzo popularnym jest też wypożyczanie aut campingowych na wakacje i objeżdżanie kraju wzdłuż i wszerz obcując z naturą. Szczególny zainteresowaniem cieszą się campingi w Szwecji. Wynika to z tego, że Szwecja jest tania dla statystycznego Norwega. Tym sposobem jest szansą na tanie wakacje, a i pogoda jest mniej nieprzewidywalna niż w kraju fjordów.

Na koniec to co mnie najbardziej urzekło to Allemansretten. To głęboko zakorzenione w kulturze Skandynawskiej prawo do nieskrepowanego korzystania z darów przyrody. Na jego podstawie każdy człowiek, możne przebywać w lasach, zarówno państwowych, jak i prywatnych, zbierać w nich grzyby, jagody, kwiaty, chodzić po górach, pływać w rzekach lub po jeziorach. Turyści mogę na dwa dni rozbić namiot w zasadnie w dowolnym miejscu, nawet w parku narodowym lub na prywatnym terenie, pod warunkiem, że ich obecność nikomu nie będzie przeszkadzać i nie naruszy prywatności właściciela terenu (minimum 150 m od najbliższych zabudowań). Korzystanie z tego prawa wymaga poszanowania natury, jak i innych ludzi. Grzeczność nakazuj, by rozbijając namiot na prywatnym terenie zapytać właściciela o zgodę. Niedopuszczalne jest pozostawienie śmieci oraz niszczenie przyrody. Odpady organiczne należy zabrać ze sobą lub zakopać. Latem, od 15 kwietnia do 15 września, obowiązuje zakaz palenia otwartych ognisk (nie dotyczy to miejsc wyznaczonych). W wielu miejscach, w których panuje duży ruch turystyczny, w szczególności na postojach wzdłuż szos, a także przy trasach dojazdowych do górskich schronisk można spotkać znaki zakazu obozowania. Prawo Allemansretten opiera się na dobrej woli oraz kulturze i, aby nadal obowiązywało, ograniczeń tych należny przestrzegać.

Ja jak to ja zawsze mam jakiś plan. Kocham Skandynawie za design, przepiękną naturę, te cudne wsie, klimatyczne kolorowe domki, niezwykłe nastawienie do życie i te ich czasem dziwne ale w większości niezwykle logiczne prawa. Zamierzam kiedyś skorzystać z prawa Allemansretten i objechać Norwegię, Szwecję i Finlandię i nie czuć się niczym skrepowana.

Reklamy

1 komentarz

  1. Pingback: Jak znajdujemy czas na to wszystko? | owadybezo

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s